Na początku roku niemiecka gospodarka odnotowała niewielki wzrost. Produkt krajowy brutto wzrósł od stycznia do marca o 0,3 procent w porównaniu z poprzednim kwartałem, jak na podstawie wstępnych danych poinformował w 30 kwietnia br. Federalny Urząd Statystyczny Destatis.
Skutki wojny z Iranem od końca lutego hamują wyraźnie gospodarkę na całym świecie. Stosunkowo dobre wyniki z pierwszego kwartału pokazują, że niemiecka gospodarka mogła w kolejnych miesiącach wrócić na ścieżkę wzrostu. Obecnie jednak, aby tak się stało, niezbędne byłoby możliwie szybkie przywrócenie ruchu w Cieśninie Ormuz, wskazują eksperci.
Rosnące ceny ropy i paliw, zakłócenia łańcuchów dostaw, niepewność na rynkach i trudne perspektywy eksportowe hamują potencjalne ożywienie gospodarcze. Eksperci uważają, że Niemcy, uzależnione od importu energii, będą musiały dłużej zmagać się ze skutkami konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wyższe ceny energii, zwłaszcza na stacjach benzynowych, obciążają zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorstwa, co negatywnie przekłada się na konsumpcję i inwestycje.
Nastroje zakupowe konsumentów są na tak niskim poziomie, jak dwa lata temu, czyli w okresie spowolnienia koniunkturalnego w Niemczech. Również przygotowywany przez Instytutu Badań Gospodarki w Monachium wskaźnik klimatu biznesowego Ifo dla przedsiębiorstw znacznie spadł w kwietniu. „Nadzieje na ożywienie gospodarcze na razie przepadły” – skomentował prezes Ifo Clemens Fuest.
Wynik PKB za pierwszy kwartał jest nieco wyższy od przewidywanego. Ekonomiści ankietowani przez agencję informacyjną Reuters spodziewali się jedynie niewielkiego wzrostu - o 0,2 procent. Pozytywnym sygnałem jest fakt, że zarówno prywatne, jak i publiczne wydatki konsumpcyjne były wyższe niż pod koniec 2025 roku. Destatis podaje ponadto, że według wstępnych danych wzrósł również eksport.
Destatis podaje też dokładne dane za ostatni kwartał 2025 r. Gospodarka wzrosła o 0,2 procent, a więc nieco słabiej niż dotychczas podawano na podstawie wstępnych danych, czyli o 0,3 procent.
Wojna na Bliskim Wschodzie i zakłócenia na rynkach, a także niejasne perspektywy rozwoju sytuacji spowodowały, że rząd federalny obniżył pod koniec kwietnia swoją prognozę wzrostu gospodarczego Niemiec o połowę. Zamiast zakładanego poziomu wzrostu PKB o ok. 1 procent, przyjęto wzrost na poziomie około 0,5 procent. Eksperci podkreślają jednak, że sytuacja na światowych rynkach jest bardzo niestabilna, w związku z czym wszelkie prognozy są obecnie niepewne. Podkreślają także, ze niezależnie od zewnętrznych szoków, z jakimi zmaga się niemiecka gospodarka, dla trwałego pobudzenia koniunktury potrzebne są zmiany wewnętrzne, systemowe, które poprawią sytuację niemieckich przedsiębiorstw.